Jezus wyciągał mnie z podwójnego ukrycia
NOWE
Przed wyjściem z domu na rekolekcje z zarzuconą torbą na ramieniu stanęłam przed lustrem w przedpokoju i powiedziałam sobie: „Biada, jak nie wrócisz tu nawrócona”. Przeżywając pierwszy tydzień Ćwiczeń Duchowych Pan Jezus powoli „oswajał” mnie ze sobą, karmił Swoim Słowem, czasem ostrym jak miecz, ale robił to stopniowo i delikatnie. (...) >>>.
„Jezu, teraz Ty się tym zajmij!”
NOWE
Pragnę wyśpiewać hymn uwielbienia Bogu za dar drugiego etapu rekolekcji lectio divina, które ostatnio przeżyłam. Przyjechałam na te rekolekcje po serii dramatycznych wydarzeń w mojej rodzinie, które zadały mi ogromne cierpienie, poważnie osłabiły moją wiarę, nadzieję i miłość. Ostatni krzyż załamał mnie zupełnie. Pan Bóg prowadził mnie swoim Słowem. Jestem Bogu również ogromnie wdzięczna za prowadzącego drugi etap, a równocześnie kierownika duchowego (...) >>>.
Dokonałam wyboru Jezusa,
ale wciąż nie umiałam za Nim chodzić
NOWE
Uczestniczyłam w rekolekcjach lectio divina na przełomie czerwca i lipca 2010 roku, II tydzień. Od początku czułam, że jestem na właściwym tygodniu, najwłaściwszym dla mnie. Treści wprowadzające w poszczególne perykopy Ewangelii św. Mateusza potwierdzały mi to. Dokonałam wyboru Jezusa, ale wciąż nie umiałam za Nim chodzić, jak wspólnota uczniów przedstawiana przez wspomnianego Ewangelistę. I oto przeżyte rekolekcje zaowocowały w moim życiu, (...) >>>.
Spokojne doświadczenie
bycia ukochaną córeczką Pana Boga
NOWE
Pierwszy raz byłam na I tygodniu Ćwiczeń Duchownych 17 lat temu, a potem przeszłam „slalomem” przez ĆD, wracając raz po raz do treści I tygodnia. Tym razem na rekolekcjach coś było inaczej niż dotąd, ale nie mogłam dojść do tego, co to takiego. Po powrocie zastanawiałam się nad tym i nagle przyszło zrozumienie: ta inność to proste, spokojne doświadczenie (świadomość?) Bożej miłości, bycia ukochaną córeczką Pana Boga, ... >>>.